tu jesteś: żeglarstwo / etykieta na jachcie

Etykieta na jachcie


 jacht na pełnym morzu

jacht na pełnym morzu

jacht na pełnym morzu

jacht na pełnym morzu

Jak w każdej dziedzinie życia, również w żeglarstwie obowiązują zasady dobrego wychowania. W tym przypadku podstawowym wyznacznikiem żeglarskiej etykiety jest bezpieczeństwo. Woda jest żywiołem o tym należy pamiętać i zachowywać się odpowiednio do sytuacji. Poza tym żeglarz powinien być osobą kulturalną. Spora część osób pływających na jachtach ma głęboko gdzieś innych użytkowników akwenu. Jeśli ktoś nas pozdrawia krzycząc dzień dobry, ahoj czy gutten tag, to należy na to pozdrowienia odpowiedzieć. Nawet przez zwykłe podniesienie ręki. Niestety, ten zwyczaj zanika z racji zupełnego braku znajomości kultury żeglarskiej (a często jakiejkolwiek innej) przez osoby pływające na łajbach.
W dobrym tonie jest również robienie tego co należy do obowiązków. Trzeba pamiętać o tym, że nie każdy jest kapitanem, dlatego należy pilnować przydzielonej funkcji. Dla pomidorowych żeglarzy (takich, co to pływają w niedzielę i nic więcej o łodziach nie wiedzą), ten stan jest często nie do zaakceptowania. Tymczasem załogę poznaje się po tym w jaki sposób zachowuje się na łodzi i jak dba o jacht. Nie liczmy na to, że inni żeglarze będą mieć o nas dobre zdanie, jeśli na naszej krypie będziemy mieli pospolity burdel a pokład będzie zielony od glonów. Pamiętać należy o kilku podstawowych rzeczach:
- porządek w kambuzie należy do wachty kambuzowej
- porządek we wnętrzu należy do wachty portowej
- podczas manewrowania jachtu nie powinny zwisać żadne liny ani odbijacze (to kolejny zły nawyk pomidorowych żeglarzy- mniemanie, że odbijacze uchronią nas od uszkodzeń przy zderzeniu z innym jachtem).
Jeszcze jedna ważna rzecz- niech nikt nie myśli, że te zasady obowiązują tylko w polskich portach. Pamiętać należy o tym, że jak nas widza tak nas piszą.

Po co etykieta na jachcie?



Dzięki uznawaniu pewnych zasad postępowania będziemy jak najmniej działać sobie na nerwy. Należy pamiętać, że wypływając w rejs w razie jakiekolwiek sprzeczki, kłótni czy różnicy poglądów nie możemy zabrać swoich zabawek i pójść do domu. Dlatego też jedną z podstawowych cnót w żeglarstwie jest spokój,opanowanie, koleżeńskość i pogoda ducha. Jeśli mamy zły humor, to lepiej nie wsiadać na pokład jachtu. Prędzej czy później zakończy się to sprzeczką.
Jeśli już zdecydujemy się na wejście na pokład trzeba zapamiętać jeszcze jedną zasadę. Większość jachtów nie ma wielkości hotelowych apartamentów. Nawet jeśli są duże, to i ta jest w nich nie za wiele miejsca na nasze bagaże. Dlatego tez prośba- skierowana szczególnie do pań. Dobytek żeglarza powinien dać się wepchnąć do jednego worka z płótna żeglarskiego. Nie ma mowy o zabraniu na jacht kilku walizek i jakiejś przytulanki na drogę (chyba, że zmieści się do worka- ale wówczas będziemy musieli zrezygnować z czegoś innego).
I jeszcze jedno, przed wejściem na jacht zawsze należy spytać się o pozwolenie.
Niewątpliwie najważniejszą osobą na jachcie jest kapitan. Należy być mu zawsze posłusznym i okazywać szacunek. Kapitan zasiada przy stole na honorowym miejscy, nikt nie je, zanim on nie zacznie jeść.
Jednym ze starych zwyczajów obowiązujących na jachtach jest zakaz gwizdania. Wywodzi się on jeszcze z czasów, kiedy komendy wydawano gwizdaniem- odpowiednio modulując dźwięk. Wówczas wygwizdywanie skocznej piosenki mogło najzupełniej w świecie zdezorientować żeglarzy.


Polityka Prywatnosci |

Żeglarstwo